home x
book x
write x
add x
me
..::..
środa, 25.kwietnia.2007, 22:45
pozornie załatwione pozorami pozory.
nie ma już nic. skończone nim stało się niezdrowe.
znów muzyczny sen na jawie.
znów się wyłączam.
wykasowałam wszystko. o.
olewający stosunek do życia.
po co się przejmować?
znów się odrealniam.
zatracam się w iluzji.
zamknięta w próżni.
wsłuchana w ciszę muzyki.
your promises, they look like lies..
W sĹowa uczucia ubrane.. Czasem zbyt przyziemnie, czasem zbyt lotnie..
Nastrój:
tagi:
daję
wtorek, 24.kwietnia.2007, 18:08
czarna dusza
ślady w głowie
nieświadomie
ale czemu tak?
to co niedostępne, dalekie, tajemnicze -
pociąga
ach! mała prowokacja?
nie
to znów tylko iluzja, pozory
to też są sny
wiesz?
och! daj się omotać wiedźmie!
daj się zaczarować
pozwól żyć chwilą
naucz ją tego!
i połączcie piekło z niebem
razem połóżcie się pod drzewem
na cytrynowej trawie, w Candylandzie
zajmijcie się sobą
pozwól wiedźmie poznać Twoją duszę
daj wiedźmie pakiet akcyjny na swoją duszę
taki malutki, by do portfela mogła schować
i co teraz?
co Ty na to? co zrobisz?
powiedz/napisz
wciąż taki pewny siebie?
czy tego chciałeś?
och! cóż to?
wiedźma też siedzi w Twojej głowie.
tak troszeczkę, prawda? nie zaprzeczaj
och, pociągała Cię na początku, tak leciutko niedostępna?
a potem?
ach! tak dziwne, prawda?
teraz chyba nie musisz czytać między wierszami. wiedźma obnaża swoją duszę.
wiedźma z cukierkowego last krainy iluzji i snów Candymana.
i co teraz?
W sĹowa uczucia ubrane.. Czasem zbyt przyziemnie, czasem zbyt lotnie..
Nastrój:
tagi:
{}{}{}{}
niedziela, 22.kwietnia.2007, 09:44
A tak naprawdę próbuję zobojętnić roztwór dziwnych uczuć. Nie wychodzi mi to. Boję się dodać więcej wody, żeby siebie samej nie zatracić. Pomożesz mi? Pomóż mi ułożyć puzzle z wszystkich słów. Dodaj swoją część układu. Razem połączmy piekło z niebem, stwórzmy coś pomiędzy.. Niech wszystko się wyklaruje, niech stanie się jednością. Zaryzykujmy wybuch, połączmy to, co niepołączalne, żyjmy chwilą.. Niech będzie, co ma być..
A jeśli pożegnanie nastąpi, chociaż wspomnienia zostawmy. Zostawmy sobie po odrobinie słów, zamazane twarze, zawsze gdzieś swą obecność czujmy.. Tylko niech cisza nie nastąpi, niech to ostateczne nie będzie.. Ach słodki skarbie, nie martwmy się.. I choć widzę smutek w lustrze, jednak nie jestem samotna. Podobno..
Żyjmy z całych sił. Nie jesteś sam, uśmiechnij się. A nocą śnij, niech złe sny Cię nie dopadną. Śpij.
Masz własną wolę. Pamiętaj o tym! Ze wszystkim możesz zrobić co chcesz. Ważne jest tylko to, czego Ty chcesz.. reszta jest tylko nic nie znaczącym snem na jawie, po nerwosolowym odlocie..
edit: 23/04/07
((-(-_(-_-)_-)-)) oni patrzą
stosowalność szyfrów i systemów kodujących zanika. moja rola w programach edukacyjnych zanika. niepewność tego, co w środku, nie podlega logice.
psychosomatyczny potok spontanicznych słów. okresowo badam stan wnętrza duszy; nic; cisza przed burzą..?
a może nieświadomie-świadomie to wszystko robię, choć właściwie nie robię nic? ufam, że wszystko to nic nie znacząca iluzja. tam, gdzie nie spojrzę, pozór wyrasta wszędzie..
W sĹowa uczucia ubrane.. Czasem zbyt przyziemnie, czasem zbyt lotnie..
Nastrój:
tagi:
#^#^#^#
czwartek, 19.kwietnia.2007, 22:38
utrzymanie stanu świadomości wydaje się już mało istotne. wegetatywnie próbujemy przeżyć każdy kolejny dzień wśród ludzi, na których nie mamy ochoty patrzeć.
sfermentowane powietrze. pustka w głowie. tak jakoś.. dziwnie?
udawana mądrość i "porządnictwo" huśtają się do nieba. mam cię dość! nieskrępowanie skrępowani.
i mózg mój chce chyba wydostać się na wolność, nie dziwię mu się wcale. notoryczny już niemal ból głowy. co się dzieje?!
co rano strach otworzyć oczy. znów to samo. pieprzona monotonia. rzygam jak patrze na/słyszę niektórych. no ile można?!
nie umiem już żyć, ze spontanicznego układania puzzli dla innych. to już nie to samo. teraz niech ktoś mnie poskłada.
a sumienie nic już do mnie nie mówi. kompletnie.
W sĹowa uczucia ubrane.. Czasem zbyt przyziemnie, czasem zbyt lotnie..
Nastrój:
tagi:
)()()()(
poniedziałek, 16.kwietnia.2007, 22:16
za cenę odrealnienie, ignoruję wszystkie obrazy przed oczami. udaje mi się to osiągnąć.. w konsekwencji otrzymuję brak koncentracji.
a z bezbarwną, dziwną kropelką na skroni czekam na nikczemność. na pewne słowa, gesty, czyny. lecz czy ja chcę to widzieć? cholera!
i powoli coraz mniej produktywne życie, sumienie coraz cichsze. mówi pośrednio. ach!
______________________
Edit 17/04/07:
za późno już na spokojny sen. z minuty na minutę inne konfiguracje zdarzeń. brak stabilizacji. ruchomy grunt pod nogami. wir czasu - pędzi coraz szybciej. porywa.
i to już nie to samo. coś się zmieniło. na gorsze? a może lepiej się dzieje? dziwna tęsknota.
a teraz znów. przyłączmy się do medycznego szoł. kolejny sen na jawie. któż kapelusznikiem zostanie..?
W sĹowa uczucia ubrane.. Czasem zbyt przyziemnie, czasem zbyt lotnie..
Nastrój:
tagi:
I nic nie mogę zrobić. Nic nie wychodzi. Wszystko, to co ważne pokryte warstwą kurzu. Powiedziałabym Zacznijmy wszystko od nowa! Ale Tak się nie da. Za szybko, za wolno podążam do punktu wyjścia. Staram się nie słuchać skowytu rozpaczy mojej duszy. Nie stosuję tego jako autoterapii. Iluzja uzdrawia mnie każdego dnia, a sny trzymają przy życiu.
A tu pozorne n i e d o b i c i e - d o b i c i e. Niby nic, a jednak.
Ah! Chemicznie tępa się czuję! Spadam na betonową rzeczywistość. Aua!
To zanikam, to pojawiam się znów w ziemskiej egzystencji. Jak chorągiewka. Nie wiem, co ze sobą zrobić.
Wszystko takie dziwne! Cholera! czemu doba jest taka krótka? I jeszcze ten piątek 13stego! Ah! I cóż z tego, że 13stego się urodziłam?! Ale to nie był piątek. Piekielnie się boję, nie wiem dlaczego. Chciałabym zostać już w łóżku. 24 godziny. Przespać. Może się uda?
W sĹowa uczucia ubrane.. Czasem zbyt przyziemnie, czasem zbyt lotnie..
Nastrój:
tagi:
..;;..
niedziela, 8.kwietnia.2007, 14:17
Tak piękny świat Candymana. Słodycz iluzji i snów. Zabiorę Cię tam, wiesz? Pójdziemy na spacer przez cukierkowy las. Tak, to mój las, cukierkowy las wiedźmy. Dotrzemy do czekoladowego strumyka. Oh! Iluzja i sny tak mocno są tu wyczuwalne. Lecz nagle.. Gdzie jest wiedźma? Nie ma jej. Jest tylko Twoja Róża pomiędzy waniliowymi stokrotkami. Nad nią truskawkowe Anioły czuwają, jednak Ona jest tak smutna, pozostawiona bez nadziei. W końcu Anioły mogą odejść. Tak, to Ty mały Książe zjawiłeś się, żeby zabrać swoją Róże. Pomożesz Jej? Zabierz ją do strumienia, wejdźcie do niego razem, razem poczujcie czekoladowe uniesienie radości, że w końcu jesteście razem! Zapomnijcie o wszystkim. I zgińcie razem. Toniecie w słodko-gorzkiej iluzji. Już jesteście pod powierzchnią wszystkich zdarzeń.. Już myślisz, że to Twój ostatni oddech..
Ale zaczekaj! Co się dzieje?! Na szczęście to tylko sen! Budzisz się ze złego snu, zlany potem.. Siadasz na białej podłodze, rozglądasz się dookoła. Tak, ściany wyłożone poduszkami.
-Gdzie ja jestem?! – Zastanawiasz się. Nagle przed oczami widzisz postać. Przecierasz oczy, nie wierzysz. Tak, to ona! Wiedźma z cukierkowego lasu!
-Tak kochany, dobrze myślisz, to psychiatryk. – Mówi mu błękitnooka wiedźma.
-Jesteś chory, bardzo chory. Nie wiesz, co się dzieje..
-Co ty tu robisz?! – Pytasz.
-Jestem twą trucizną, twym koszmarem, jestem twoją klątwą
Ale.. Tak, możesz pomyśleć
-Co ja tutaj robię?! Przecież wcale nie chcę tu być!
-Mój drogi, zacząłeś grę, musisz ją zakończyć!
Sam nawet nie wiesz, co jest w twojej głowie, ale ja, wiedźma to wiem. Kochasz mnie. Mnie, wiedźmę z cukierkowego lasu świata iluzji i snów Candymana. Naprawdę! Kochasz mój zaspany głos, gdy dzwonisz w nocy, kochasz moje oczy, kochasz to, jaka jestem naprawdę. Ba! Jesteś zazdrosny, bo nie wiesz, co robię, gdy ze mną nie rozmawiasz. Gryzie Cię to w środku. Tak po prostu, bo kochasz. Boisz się tego, ale to prawda! Kochasz mnie! Mnie, złą wiedźmę z cukierkowego lasu.
Oh! Twój strach jest taki słodki! A podświadomość Ci mówi, że wiedźma też Cię kocha. Tak, wiesz to, ale tak bardzo się boisz, że ona cię zrani.
Ale, co się dzieje?! Słodka iluzja, sny, świat Candymana.
-Kocham Cię – powiedziała wiedźma.
-Kocham Twój strach! Pragnę spijać go z twoich ust. Myślisz, co się dzieje, o co chodzi?! Wiedźma czaruje, nic poza tym. Może nic takiego, ale wiedźma naprawdę cię kocha. I co teraz? Co Ty na to Książe? Jesteś w krainie Candymana. Stąd nie ma ucieczki! Zacząłeś grę, musisz ją skończyć. Takie są konsekwencje!
Oh Książe! Milczysz więc? Naprawdę boisz się, że to prawda! Że możesz pokochać tę złą wiedźmę z cukierkowego lasu? Że iluzja i sny cię zabiją? A wszystko stanie się przez nią? Jednak kochasz ją. Oh! Twój strach. Jakże on pysznie smakuje z Twych ust!
Wiedźma chciałabym dzielić z Tobą cały swój świat, naprawdę. Chciałaby zamknąć cię na zawsze w tym świecie. Mieć cię tylko dla siebie, nie dzielić się tobą z nikim, tylko dla siebie cię mieć. Egoizm w tym względzie mnie zjada. Jesteś i będziesz tylko mój, bo kocham cię mą toksycznie słodką miłością..
__________________________________________________
Gdzieś tam w świecie Candymana, pod waniliowymi stokrotkami siedzi zagubiona wiedźma. Podchodzi do niej lizakowy ślimak, uśmiecha się do niej, chce jej pomóc. Jednak ona tego nie widzi. Tępo patrzy w przestrzeń. Śni. Iluzja stwarza jej sny.
Tak. Róża pod swoim kloszem samotna została. Jej Książe ja opuścił. Zostawił ją samą. Jak on mógł?! Przecież kochał! Teraz została sama. W jego domku już pełno okropnych pajęczyn. Tak krótko go nie ma, a tak długo.
Wiedźma siedzi miedzy waniliowymi stokrotkami nad czekoladowym strumykiem. Jej tępy wzrok wbity w przestrzeń nie wyraża już nic. Odejść? Tego nie robi się kotu. To już nie ta sama ręka na talerz kładzie rybę, słychać kroki, lecz nie te same. Nie ta sama ręka drapie za uchem. Nie ten sam głos mówi: dobranoc kitek.
Wiedźma na piernikowym mostku. Iluzja tworzy nową rzeczywistość. Wiedźma zamknięta w czterech ścianach własnej duszy.
Candyman, Candyman, Candyman.
Dlaczego go nie ma? Gdzieś tam wśród lodowych chmur jest, odpoczywa.
W głowie wiedźmy pełno nut. Nuci cicho „chcę ci coś opowiedzieć”
Wiedźma powoli wchodzi do czekoladowego strumyka. Czeka, aż porwie ją słodki nurt egoizmu. Przecież to ona cierpi, bo to wszystko jej wina! Tak egoistycznie nie chce już tu być, inni się nie liczą, jest tylko ona! Przecież inni nie słuchają, nie przejmują się, przecież sami cierpią, dlaczego mieliby się martwić?! Też są egoistami.
Teraz znów nowy sen, w słodkim nurcie zapomnienia. Ten ostatni sen. Za kloszem ostatni świt. Róża po raz ostatni spogląda w stronę wschodzącego Słońca. Bierze w listek nóż, podcina swoją łodyżkę.. Już jej nie ma..
W sĹowa uczucia ubrane.. Czasem zbyt przyziemnie, czasem zbyt lotnie..
Nastrój:
tagi:
sobota, 7.kwietnia.2007, 22:02
Do pręgierza myśli na rynku znieczulicy przywiązana wiedźma. To kolejna iluzja, kolejny sen. Sama już nie wiem. Gorzka iluzja lukrecji. Niby wszystko pięknie, wszystko w porządku, a wszystko to jakieś szare i monotonne. Nie chcę tak dłużej, ale inaczej nie potrafię.
Cholera. Nawet nic sensownego nie umiem napisać.
Cóż. Pozostaje mi życzyć wszystkim : Wesołych Świąt :)
W sĹowa uczucia ubrane.. Czasem zbyt przyziemnie, czasem zbyt lotnie..
Nastrój:
tagi:
Mój Profil
Podlinkuj
Dodaj do ulubionych
2005
styczeń (12)
luty (16)
marzec (21)
kwiecień (26)
maj (20)
czerwiec (12)
lipiec (3)
sierpien (2)
2006
styczeń (4)
luty (11)
marzec (12)
kwiecień (19)
maj (17)
czerwiec (27)
lipiec (25)
sierpien (30)
wrzesień (33)
październik (34)
listopad (26)
grudzień (9)
2007
styczeń (13)
luty (9)
marzec (13)
kwiecień (8)
maj (11)
czerwiec (9)
lipiec (10)
sierpien (12)
wrzesień (13)
październik (20)
listopad (31)
grudzień (31)
2008
styczeń (38)
luty (37)
marzec (31)
kwiecień (37)
maj (12)
czerwiec (22)
lipiec (13)
sierpien (12)
wrzesień (19)
październik (23)
listopad (19)
2009
styczeń (1)
marzec (1)
kwiecień (1)
maj (1)
listopad (1)
brak kategorii (803)
na hasło (1)
ukryta (3)
wszystkie (807)



























Bubuś mój :);*
tutaj też pisajem
Hrabina Pacia ;**
Wariatka Moja Kochana ;*
Dominik:)
Paciowe zdjęcia
Joohnny mój Depp!;*
Zdjęcia moje
stworzyła potwora z szafy ,
a zdjęcie znalazła o tu .
zasila myspot .