home x
book x
write x
add x
me
sobota, 28.listopada.2009, 22:06
Żyję.
Nie oddycham. Tamten post to bullshit.
Nic nie jest dobrze.
W sĹowa uczucia ubrane.. Czasem zbyt przyziemnie, czasem zbyt lotnie..
Nastrój:
tagi:
Kocham, kocham!
Do pełni szczęścia więcej Ciebie obok...
W sĹowa uczucia ubrane.. Czasem zbyt przyziemnie, czasem zbyt lotnie..
Nastrój:
tagi:
A w głowie za dużo mam myśli.
Wczorajsze:
Mam takie tiki, że myślę, jakby to fajnie było i idę na kawę. Siedzę lekko speszona i zastanawiam się, kiedy ona wejdzie, jak będzie mi podawał kawe, czy jak już usiądzie i zaczniemy gadać. Nie przyszła... I kolejny tik, jego tik. Jak zwykle ciągnę twój słaby charakter, żeby cię wkurzyć, ha!... ej! dla boskiego imperatora, to dla mnie!. I bezczelnie biega mi po folderach pełnych zdjęć przeróżnych! Bezczelnie, przelotem głaszcze mnie po dłoni podkradając mi tak zwaną myszkę, by łatwiej było mu grzebać i szukać homogenizowanegoniewiadomoczego.
A teraz mała cisza, do następnej kawy, czy innego niewiadomoczego.
Dzisiejsze:
Nie umiem zapanować nad kryzysem twórczym swym. Mieszam prawdę z fikcją, szukam odpowiedniego motywu przewodniego. I chuj.
W sĹowa uczucia ubrane.. Czasem zbyt przyziemnie, czasem zbyt lotnie..
Nastrój:
tagi:
#
czwartek, 26.marca.2009, 22:24
Celne ripostowanie bywa niezwykle kłopotliwe.
Chyba nie wiem czego chcę.
Może to tylko sport dla obu stron?
Pho-Bos? Albo przeżyjemy, albo się zajedziemy, albo nie skończymy szkoły.
Pod uwagę biorę opcję nr 1 i 2.
Wtorek: chemia-zaliczenie
Środa: funkcje lustrzanek, historia sztuki i foto.
Czwartek: zaliczenia
Piątek: zdjęcia możliwe do zrobienia w domu + ciemnia
Sobota: podstawy foto + ciemnia, a i jeszcze dwie prace na techniki multimedialne [a gdzie kurna koncert?]
Niedziela: sprawozdanie wykończyć z zajęc w studio, zdjęcia możliwe do wykonania w domu, ciemnia, ewentualny odpoczynek
Poniedziałek: powtórka z podstaw foto
Wtorek: podstawy foto-zaliczenie
Środa: coś na podst. kompozycji obrazu, ale co to nie pamiętam
Czwartek: ciemnia
Piątek: zdjęcia w studio
Sobota: ciemnia.
I taką zajebistą kumpelą jestem! Taką zajebistąąą!*gesty i słowa pełne ironizmu*
Ot i tyle....
Powoli tu wrócę...
W sĹowa uczucia ubrane.. Czasem zbyt przyziemnie, czasem zbyt lotnie..
Nastrój:
tagi:
Pokrywam schematami swoje zwątpienia, czy to już porażki nawet. Błędne koło. Wciąż coś źle i wciąż coś nie tak.
Słowa pomnożone ponad miarę i cisza na przetrawienie. I znów słowa i znów cisza.
I tak wiele, wiele słów, które drapią nie tę stronę ucha co trzeba. I wciąż trwa, i trwa... Przedstawienie w amfitearze. Zabrakło już tylko żółwia - konferansjera. I to siedzi we mnie, siedzi. I mam słoik pełen słonych wspomnień... I coraz ich więcej, i więcej. Nocą, gdy chcę być sama, i chcę śnić. Wtedy jest tak, jakbym chciała, żeby było...
A ogólnie, nie za często pociągam za spust, choć wiem, że powinnam non stop. Choć wiem, że wiele od tego zależy.
I przeżyłam święta, i sylwestra z pijacką czkawką i znów ze słowami.
Zasrane słowa, mnożą się i mnożą. A przecież to tylko słowa! Nic nie znaczą, bez potwierdzenia czynami. I słowa i słowa i słowa. Zapalam papierosa, moja tablica Mendelejewa domaga się uzupełnienia. I znów i znów.
Kolejny banał zdradliwej słodyczy. Czekoladowa rzeka, ramka fajek i moja muzyka. A czasem promile we krwi. A czasem srebrne krople, które giną w bieli poduszki. I tak wciąż i wciąż.
I powtarzalny wzorzec relacji, który jest taki przytłaczający. I moje słowa, które powędrowały za daleko... A do tej pory grzecznie siedziały w kieszeni.
No i teraz, przegląd x3, jakieś sprawdziany, czy testy. I koniec... I kolejne 2 tygodnie... O ile wszystko pójdzie po mojej myśli, bo ogólnie to po staremu ;]
W sĹowa uczucia ubrane.. Czasem zbyt przyziemnie, czasem zbyt lotnie..
Nastrój:
tagi:
no air
czwartek, 27.listopada.2008, 21:44
Cierpię na chwilowy brak powietrza. Boję się oddychać, żeby nie spłoszyć tego, nawet, słodkiego wyczekiwania na kolejny dzień cukierkowy. Tak powoli, niespiesznie. Bo wszystko inne się nie spełni. To tylko literki...
Wiedźma nad brzegiem czekoladowej rzeki. Śmietankowy deszcz kapie na kolorowy parasol. Wiedźma dzierga swoje plany na drutach. Jak szalik, coraz dłuższe. Codzień słowa mnożą się coraz bardziej, coraz ich więcej. I tworzą taką nitkę emocji, która powoli uzależnia od siebie dwa organizmy. Taka śmieszna, waniliowo-truskawkowa zależność. Napijmy się kawy w piernikowym domku. Jak we śnie. huhuu Słyszysz? To sowa pohukuje cichutko. Taka głupiutka, ma nadzieję, że niedługo rozwinie swobodnie swoje skrzydła i będzie latać na Candylandem. I będzie mogła obserwować małe-wielkie szczęście. Wiedźma przenosi się do swojej piernikowej chatki. Siada na parapecie i obserwuje migotające gwiazdy... Tak spokojnie zapala papierosa i odpływa wraz ze srebrnymi nutami...
Zaliczyłam zasrane koło z procesów fotograficznych, czytać: chemia. na 5!!!!!!!!!.
A Cukierek w nagrodę obiecał mi lizaka! Ha! ;**
W sĹowa uczucia ubrane.. Czasem zbyt przyziemnie, czasem zbyt lotnie..
Nastrój:
tagi:
niedziela, 23.listopada.2008, 16:22
Słowa z dnia na dzień mnożą się bardziej i bardziej. Ogólnie rzecz ujmując, zmieniają się w wielką masę, którą można przełożyć na pewne emocje. Jednak nie umiem ich odgadnąć. Nie wiem, które są na tak, które są na nie, a których w ogóle nie powinnam brać pod uwagę. Biegam między tym wszystkim, biegnę stojąc w miejscu. Nie umiem wyjść poza obszar utajony, a brak drzwi sprawia, że wciąż nie mam możliwości naświetlenia światłoczułych materiałów. Nie licząc nocy. Nocą zjawia się sowa. Ot, głupiutka. Myśli, że nocą będzie lepiej, bardziej kolorowo. A tak naprawdę wszystko jest monochromatyczne. Różne są tylko tony. A każdy ton znaczy coś innego, zupełnie. Tylko nie wiem co.
A Ty znów mnie drażnisz, wiesz? Drażnisz mnie, drażnisz. Tylko po co? ...to dziś nie znaczy już nic...
W sĹowa uczucia ubrane.. Czasem zbyt przyziemnie, czasem zbyt lotnie..
Nastrój:
tagi:
Słowa różnorakich piosenek idealnie komponują się z każdą chwilą. A na 99% twórca tekstu nie miał tego samego na myśli tego samego, co ja mam na myśli. To takie ułomne ideały, które siedzą w głowach i stwarzają pozory ambicji. A tak naprawdę wszystko to, za przeproszeniem, chuj!
Swoją empatię polewam ciepłą herbatą, otulam waniliowym dymem. Biegnę do Księżyca, walę go w tę pyzatą mordkę i wracam do siebie odpalając kolejnego papierosa.
Są sprawy, które nie wyglądają zbyt korzystnie, a to przez to, że wiszą nad moją głową i trzymają wielki gar... A w nim oślizły kisiel konsekwencji. I był moment, gdy przez głowę przebiegły mi bulimiczno-anemiczne myśli. Ale to tylko moment. Odpalam kolejnego papierosa i zmieniam stację. I leci Są sprawy, które nie wyglądają zbyt korzystnie, a to przez to, że wiszą nad moją głową i trzymają wielki gar... A w nim oślizły kisiel konsekwencji. I był moment, gdy przez głowę przebiegły mi bulimiczno-anemiczne myśli. Ale to tylko moment. Odpalam kolejnego papierosa i zmieniam stację. I leci Losing my religion, a na gg on i... Chuj bombki strzelił, świąt nie będzie...
Łaaaa! Pierdolec, czy coś. Idę zapalić.
W sĹowa uczucia ubrane.. Czasem zbyt przyziemnie, czasem zbyt lotnie..
Nastrój:
tagi:
Ja nie rozumiem jak to jest, że następuje taki moment, który w ogóle nie powinien nastąpić. Nie wiem, dlaczego padają słowa, które padły. Nie znam ich genezy i nie rozumiem dlaczego litery układają się tak, a nie inaczej.
Jakiś taki moralniak we łbie.
Z drugiej strony czekam na każde słowo od niego. I nawet się doczekuję. Tiriririm. To sms, a nie przechodzień palący światło w łazience.
Pyku - pyk. Pykam wanilią wisząc w oknie i patrzę w Księżyc. I zastanawiam się, czy on też teraz na niego patrzy... Ot, schizka taka...
Wnikam i wsiąkam.
Milczysz, więc i ja milczę. Nie mam już siły...
W sĹowa uczucia ubrane.. Czasem zbyt przyziemnie, czasem zbyt lotnie..
Nastrój:
tagi:
...przecież nic...
...przecież to nic!...
??!!
Specjalne podziękowania dla Mamy, Taty i moich dup :*
dobranoc...
W sĹowa uczucia ubrane.. Czasem zbyt przyziemnie, czasem zbyt lotnie..
Nastrój:
tagi:
Słucham dziwnych piosenek i latam na szmacie, starając się doprowadzić remontowy syf do jakotakiego stanu używalności.
Miałam dziwny sen, i mam pełno myśli w głowie.
Dzisiaj tequila sunrise i galaxia popijane będą krówkami.
Mam za dużó pieniędzym coś muszę z nimi zrobić. Przepiję.
Dziwnie tak, dziwnie.
Spontaniczne pytanie odbija się echem w głowie.
I nie wierzę w inne pytanie.
I nie chce mi się nic.
ot.
W sĹowa uczucia ubrane.. Czasem zbyt przyziemnie, czasem zbyt lotnie..
Nastrój:
tagi:
no air, no air, no air.
dawno takiej nakrętki nie miałam.
kurczak mać
W sĹowa uczucia ubrane.. Czasem zbyt przyziemnie, czasem zbyt lotnie..
Nastrój:
tagi:
Pierdolony wartysta działa mi na uzębienie gorzej niż cukier.
Muskając niepewne pewniki coraz bardziej zastanawiam się po co, dlaczego, czy napewno. Może to tylko moje urojenia?
Opera załadowana zakładkami z wrzuty. Nie wiem, gdzie moja płyta z Metallicą i Hunterem.
Wyciągam wkład do segregatora i pióro.
Na ekranie notatki z poczty pho-bosu. Chyba trzebaby się nauczyć.
Nie chce mi się, ale mus to mus.
Chcę już piątkowe popołudnie...
W sĹowa uczucia ubrane.. Czasem zbyt przyziemnie, czasem zbyt lotnie..
Nastrój:
tagi:
Podobnież jak najbardziej jestem normalna.
Kotów kat zdobył 100 pkt i nawet 50 pkt premii.
I Ty masz rację. Ale na odwrót.
Dziękuję.
Hold me, thrill me, kiss me...
BTW śniłeś mi się. miałeś krasnoludzki topór i drewnianą drabinę.
W sĹowa uczucia ubrane.. Czasem zbyt przyziemnie, czasem zbyt lotnie..
Nastrój:
tagi:
ŁAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
Dziwnie mi dziwnie.
Wnikam i wsiąkam. Tylko po cholerę?!
akysz!
W sĹowa uczucia ubrane.. Czasem zbyt przyziemnie, czasem zbyt lotnie..
Nastrój:
tagi:
Mój Profil
Podlinkuj
Dodaj do ulubionych
2005
styczeń (12)
luty (16)
marzec (21)
kwiecień (26)
maj (20)
czerwiec (12)
lipiec (3)
sierpien (2)
2006
styczeń (4)
luty (11)
marzec (12)
kwiecień (19)
maj (17)
czerwiec (27)
lipiec (25)
sierpien (30)
wrzesień (33)
październik (34)
listopad (26)
grudzień (9)
2007
styczeń (13)
luty (9)
marzec (13)
kwiecień (8)
maj (11)
czerwiec (9)
lipiec (10)
sierpien (12)
wrzesień (13)
październik (20)
listopad (31)
grudzień (31)
2008
styczeń (38)
luty (37)
marzec (31)
kwiecień (37)
maj (12)
czerwiec (22)
lipiec (13)
sierpien (12)
wrzesień (19)
październik (23)
listopad (19)
2009
styczeń (1)
marzec (1)
kwiecień (1)
maj (1)
listopad (1)
brak kategorii (803)
na hasło (1)
ukryta (3)
wszystkie (807)



























Bubuś mój :);*
tutaj też pisajem
Hrabina Pacia ;**
Wariatka Moja Kochana ;*
Dominik:)
Paciowe zdjęcia
Joohnny mój Depp!;*
Zdjęcia moje
stworzyła potwora z szafy ,
a zdjęcie znalazła o tu .
zasila myspot .